Arts & Culture

Wczytuję

GALERIA FARAS. SKARBY ZATOPIONEJ PUSTYNI

Kolekcja sztuki nubijskiej w Muzeum Narodowym w Warszawie

„Idźcie, posłańcy pośpieszni, do ludności rosłej i o skórze brązowej, do narodu co budzi trwogę, odkąd istnieje, do ludności potężnej i zdobywczej, której kraj przecinają rzeki”.
Księga Izajasza 18, 2
Kampania nubijska UNESCO
W 1959 r., kiedy w Egipcie trwały przygotowania do ogromnej inwestycji – budowy Wysokiej Tamy, potężnej zapory wodnej na Nilu w pobliżu miasta Asuan, organizacja UNESCO zwróciła się do międzynarodowego środowiska archeologicznego z apelem o pomoc w ratowaniu zabytków dawnych kultur zachowanych na terytoriach Egiptu i Sudanu, na obszarze północnej Nubii pomiędzy I a II kataraktą. Spiętrzone wody Nilu miały utworzyć na tym terenie ogromne Jezioro Nasera o długości około 550 km i szerokości około 200 km.

Wielu bezcennym reliktom starożytnych
cywilizacji, w tym 20 świątyniom z czasów faraonów, a także niezliczonym cmentarzyskom, osadom, grobowcom i fortecom groziła całkowita zagłada.

Ocalenie choćby części najcenniejszych zabytków stało się palącym problemem nie tylko dla władz egipskich i sudańskich, ale także dla środowiska archeologicznego. To niezwykłe przedsięwzięcie wymagało ogromnego wysiłku wielu międzynarodowych organizacji, ekip badawczych, naukowców i specjalistów z różnych dziedzin. W zamian za udział w tak zwanej „Kampanii Nubijskiej” rządy Egiptu i Sudanu zaoferowały państwom-uczestnikom połowę przyszłych znalezisk.

Jako jedna z pierwszych do Kampanii Nubijskiej zgłosiła się ekipa polska.

Na jej czele stał wybitny badacz starożytnych cywilizacji, prof. dr hab. Kazimierz Michałowski, kierownik Polskiej Stacji Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego w Kairze oraz zastępca dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie.
Z przedstawionej mu listy stanowisk, na których należało przeprowadzić wykopaliska ratunkowe, profesor Michałowski wybrał Faras, niewielką miejscowość w Sudanie w pobliżu granicy z Egiptem. W starożytności wznosiło się tam miasto Pachoras.

Teren wokół Faras był od XIX w. przedmiotem zainteresowania europejskich podróżników, którzy oglądali, rysowali i opisywali starożytne ruiny, kopiowali hieroglify i obrazy z porozrzucanych wokół kamiennych bloków.

Znaczący postęp w badaniach nad historią miasta nastąpił dopiero w XX w. Brytyjczycy odsłonili i zadokumentowali wiele pozostałości z epoki Średniego i Nowego Państwa (2055–1069 p.n.e) i czasów panowania władców meroickich (IV w. p.n.e. – IV w. n.e.), ale nie znaleźli żadnej egipskiej świątyni, z której mogłyby pochodzić.

Zbadali także rozległe cmentarzyska meroickie w pobliżu miasta, na których odkryli liczne grobowce świadczące o zamożności mieszkańców
Faras w tym okresie, a także pozostałości kilku średniowiecznych kościołów, grotę pustelnika oraz ruiny dużej budowli z czasów meroickich, przebudowanej w czasach chrześcijańskich, które uznali za pałac namiestnika królewskiego. Stwierdzili także, że wysoki na 16 metrów, rozległy pagórek pośrodku otoczonego murem miasta z czasów meroickich kryje ruiny budowli, nie przebadali go jednak.

Przełomem w badaniach Faras okazały się ratunkowe wykopaliska polskie prowadzone w ramach Kampanii Nubijskiej w latach 1961–64 pod kierunkiem prof. Kazimierza Michałowskiego.

Podczas czterech sezonów wykopaliskowych polscy archeolodzy odkryli, że wnętrze sztucznego wzgórza, tzw. Wielkiego Komu, kryje nie starożytną świątynię egipską, ale wspaniale zachowane ruiny średniowiecznej katedry biskupów Pachoras (Faras).

Ściany katedry wzniesionej w VIII w. były pokryte malowidłami o tematyce religijnej, powstającymi przez blisko 700 lat nieprzerwanego funkcjonowania świątyni, to jest od VIII do XIV w. Malowidła te są świadectwem bogatej kultury średniowiecznej Nubii, która do dziś pozostaje przedmiotem zainteresowania wielu badaczy i miłośników sztuki.

Katedra faraska służyła wiernym w okresie od VIII do XIV wieku. W tym czasie była kilkukrotnie przebudowywana. Była to budowla na planie zbliżonym do kwadratu o boku około dwudziestu czterech metrów, zwrócona absydą na wschód, usytuowana pośród zabudowy miejskiej.

Ściany budowli, w kilku miejscach zachowane do wysokości podstawy sklepień, zostały w dolnych partiach wzniesione ze starannie opracowanych bloków szarego piaskowca, w górnych – z wypalanej czerwonej cegły. Do wnętrza prowadziły dwa wejścia: od północy i południa. Pośrodku fasady zachodniej były widoczne zarysy trzeciego, z nieznanych powodów zamurowanego.

Świątynia była podzielona na trzy części: prezbiterium, nawy i narteks. Prezbiterium zamykała półkolista absyda z kilkustopniową trybuną dla duchowieństwa, przed którą stał murowany ołtarz. Od południa z prezbiterium sąsiadowało baptysterium z basenem chrzcielnym ukrytym pod późniejszą posadzką. Po północnej stronie znajdowała się zakrystia, wyposażona w nisze w ścianach służące do przechowywania ksiąg i sprzętów liturgicznych.
Masywne filary dzieliły część centralną kościoła na trzy nawy: wyższą środkową i niższe boczne, do których od północy i od południa przylegały kaplice. Szerokie pilastry podtrzymywały łuki sklepień i dzieliły nawy na pięć wyraźnie wyodrębnionych przęseł. Wydłużone przęsła środkowe tworzyły rodzaj nawy poprzecznej nadającej wnętrzu kształt krzyża.

Zespół tak zwanych „fresków z Faras” (w rzeczywistości nie są to freski, lecz malowidła wykonane farbą temperową na suchym tynku mułowym) liczący ponad 150 malowideł okazał się jednym z największych i najciekawszych odkryć Kampanii Nubijskiej.

Dzięki wysiłkowi konserwatorów z Muzeum Narodowego w Warszawie, którym pomagali wszyscy członkowie ekipy, ze ścian faraskiej katedry udało się zdjąć większość malowideł. Uratowano również wiele elementów dekoracji architektonicznej i innych bezcennych zabytków z terenu całego miasta.

Zdejmowanie malowideł ze ścian było operacją trudną. Komplikowały ją piętrzące się problemy techniczne, brak odpowiedniego sprzętu i materiałów, trudne warunki klimatyczne, a przede wszystkim ograniczona ilość czasu wymuszająca na ekipie pośpiech.

Jedną z pierwszych czynności było zabezpieczenie delikatnej powierzchni malowideł i odpowiednie jej utwardzenie, aby nie popękała w trakcie zdejmowania ze ściany. W tym celu lica malowideł przykryto arkuszami delikatnej bibułki japońskiej, a następnie żelazkami osadzonymi na długich drążkach wprasowano w powierzchnię przez bibułkę
jedną lub dwie warstwy specjalnej mieszaniny z wosku pszczelego, żywicy weneckiej i kalafonii ogrzanych do odpowiedniej temperatury. Warstwy mieszaniny oddzielano warstwami gazy. W górną część każdego malowidła wprasowano pasy lnianego płótna, do których potem przyszyto sznury. Miały one posłużyć do przeniesienia odciętych od ścian fragmentów tynku z malowidłami na specjalne drewniane konstrukcje
przypominające płytkie skrzynie lub ekrany, a następnie do ich przymocowania.

Po przystawieniu gotowej konstrukcji do ściany konserwatorzy uzbrojeni w noże i piły na długich uchwytach przystąpili do odcinania fragmentów tynku z zabezpieczonymi przedstawieniami, a następnie do ostrożnego przenoszenia ich na ekrany. Po usunięciu nadmiaru tynku z odwrotnej strony malowideł oraz wzmocnieniu jej gipsem, malowidła zostały zawinięte w bawełniane koce i zapakowane do drewnianych skrzyń.

Zgodnie z wcześniejszą umową pomiędzy Polską a Sudanem znaleziska zostały podzielone pomiędzy oba kraje.

Do Muzeum Narodowego w Warszawie trafiło 67 malowideł, część kamiennych elementów wystroju architektonicznego katedry oraz innych kościołów i budowli w Faras, epitafia miejscowych biskupów i kapłanów, a także wyroby nubijskich rzemieślników, w tym duża grupa malowanych naczyń ceramicznych wyprodukowanych w miejscowych warsztatach.

Inne zabytki pochodzące z tego stanowiska trafiły do Sudańskiego Muzeum Narodowego w Chartumie.

„Kampania Nubijska” z lat 1960–1970 okazała się prawdziwym przełomem w badaniach nad starożytną i średniowieczną Nubią. Części bezcennych stanowisk nie udało się uratować, lecz odkryto i zbadano wiele starożytnych świątyń, a także ponad 50 średniowiecznych kościołów w większych ośrodkach miejskich, takich jak Kasr Ibrim, Faras, Gebel Adda. Ocalono przed bezpowrotnym zniszczeniem wiele zabytków dawnych kultur rozwijających się na terenie Doliny Nilu od czasów prehistorycznych.

Wiele ze wspomnianych zabytków zdołano niestety jedynie zadokumentować, zanim na zawsze pochłonęła je woda.

Galeria Faras im. Profesora Kazimierza Michałowskiego
w Muzeum Narodowym w Warszawie

Zabytki z Faras stały się zaczątkiem kolekcji nubijskiej Muzeum Narodowego w Warszawie, która w następnych latach powiększała się sukcesywnie o znaleziska z wykopalisk w Starej Dongoli, stolicy średniowiecznego królestwa Makurii, prowadzonych od 1965 r. do dziś.
W 2010 r. do Muzeum trafił duży zespół zabytków z wykopalisk ratunkowych w rejonie IV katarakty, głównie depozytów grobowych – naczyń
ceramicznych, ozdób i elementów uzbrojenia z okresu postmeroickiego (IV–VI w. n.e.) i chrześcijańskiego wczesnego (ok. 650–975), dotąd słabo reprezentowanych w zbiorach Muzeum. Kolekcja nubijska w Warszawie pozostaje do dziś największym i najbogatszym zbiorem średniowiecznych zabytków nubijskich w Europie.

18 października 2014 roku Galeria Faras została udostępniona zwiedzającym w zupełnie nowej odsłonie. W części ekspozycji przypominającej wnętrze sakralnej budowli znalazły się malowidła rozmieszczone podobnie jak w faraskiej świątyni.

Jednym z najważniejszych przedstawień prezentowanych w tej części sali jest wizerunek Świętej Anny.
Zapewne Nubijki, podobnie jak kobiety w całym świecie chrześcijańskim, zwracały się do świętej Anny z prośbami o potomka, pomyślne rozwiązanie, zdrowie i życie dzieci i własne, upatrując w fakcie cudownego poczęcia przez nią córki nadziei na jej wstawiennictwo i wysłuchanie także ich modlitw.

Święta Anna. Audioguide

Palec na ustach świętej, nakazujący zachowanie ciszy, milczenie, jest być może aluzją do „ciszy Bożej”, w której, jak pisał św. Ignacy Antiocheński, dokonały się trzy tajemnice związane z osobą Marii: cudowne poczęcie, dziewictwo i zrodzenie przez nią Syna Bożego. Palec wskazujący położony na ustach może też wskazywać na modlitwę, w której pogrążona jest święta.

Ekspozycja malowideł odtwarza wystrój nawy północnej, skąd pochodzi m.in. piękny wizerunek św. Anny, oraz dwóch kaplic po południowej stronie kościoła, gdzie znajdował się m.in. portret pustelnika Amone i wizerunki nubijskich biskupów Petrosa i Marianosa, a także narteksu, z którego do Muzeum trafiła większość malowideł. Narteks, czyli rodzaj obszernego przedsionka, w którym gromadzili się pokutujący grzesznicy, zajmował zachodnią część kościoła.

Właśnie od strony narteksu, przed 923 rokiem, gdy zamurowano główne wejście w zachodniej fasadzie kościoła, w jego miejscu uformowano płytką niszę. Po otynkowaniu ozdobiono ją przedstawieniem tronującej Marii z Dzieciątkiem, a na ścianie po bokach namalowano archaniołów Michała i Gabriela. W późniejszym czasie jeszcze dwukrotnie niszę pokrywano tynkiem, za każdym razem wykonując nową kompozycję.

Z pierwotnej dekoracji pochodzą flankujące niszę postaci archaniołów Michała i Gabriela. Aniołowie w bizantyńskich szatach cesarskich tworzyli gwardię przyboczną Bogurodzicy i jej Syna, osłaniając ich uniesionymi skrzydłami, które układały się nad tronem w rodzaj baldachimu. W ten sposób artysta nawiązał do skrzydeł cherubinów, które podobnie osłaniały Arkę Przymierza w świątyni Jerozolimskiej. Obaj archaniołowie trzymają w lewej ręce dysk lub kulę, cesarski symbol władzy nad światem. W prawej ręce Michał dzierży trąbę, atrybut herolda zapowiadającego przyjście Chrystusa na Sąd Ostateczny.

Gabriel trzyma uniesiony w górę miecz. W koptyjskich tekstach magicznych boski posłaniec Gabriel jest też aniołem kary, którego orężem jest miecz. Róg i miecz miały zapewne przypominać pokutnikom stojącym podczas liturgii w tej części kościoła o zbliżającym się dniu Sądu. Około połowy X wieku całą ścianę wraz z niszą pokryto drugą warstwą tynku.

W XII wieku w niszy powstał wizerunek Matki Boskiej w koronie i cesarskim płaszczu stojącej z małym Chrystusem na rękach na tle ciemnobłękitnego, nocnego nieba. Bogurodzica trzyma wąską chusteczkę, którą owinęła wokół kciuka – był to element stroju bizantyńskich dam, noszony zwykle w dłoni lub przy pasku.
Zniszczenia twarzy i oczu postaci powstały po zajęciu Nubii przez muzułmanów. Mają związek z obowiązującym w islamie zakazem przedstawiania wizerunków istot żyjących.

W czasie, gdy w katedrze w Faras powstawały najstarsze malowidła ścienne, rola obrazów w życiu Kościoła była już ugruntowana. Stały się one istotnym elementem liturgii i kultu prywatnego. Ich funkcja nie ograniczała się jedynie do dekoracji czy roli dydaktycznej, ale czyniła z nich przede wszystkim środek umożliwiający wiernym komunikowanie się z Bogiem i świętymi.

Obraz będący nośnikiem określonych problematów
teologicznych miał je komunikować w sposób jednoznaczny, czytelny i zrozumiały. Styl miał wyrażać ponadczasowy charakter przekazywanych
treści, stąd wyraźna tendencja do dematerializacji, prostej geometrii form. Surowe, oszczędne w środkach wyrazu malowidła miały ukazywać nie to, co materialne, ziemskie i zmienne, ale to, co niematerialne, boskie i niepodlegające zmianom.

Święty pustelnik Amone z Tunat Al-Dżabal. Audioguide

Rosnąca od X w. rola patronów i fundatorów prywatnych, przyczyniła się do większej różnorodności form i tematyki przedstawień. Malowidła powstające w tym czasie i później, nabrały cech charakterystycznych dla sztuki dworskiej: malarze zaczęli przywiązywać większą uwagę do detali, takich jak elementy stroju, ich ornamentyka, formy i dekoracje insygniów władzy, atrybutów czy broni. Wzbogaciła się paleta kolorystyczna – pojawiły się nasycone czerwienie, szmaragdowa zieleń, błękit, wiele odcieni brązu i szarości. Kolory zestawiano w śmiały sposób, na przykład czerwień z zielenią, zieleń z żółcieniem, żółcień z błękitem.
Kompozycje narracyjne stały się bardziej ekspresyjne – postacie ukazywano w ruchu, zwrócone ku sobie, nawiązujące ze sobą kontakt wzrokowy, zaangażowane w akcję.

W dalszej części sali można oglądać malowidła pochodzące głównie z klatki schodowej, westybulu północnego i ścian zewnętrznych kościoła, m.in. przedstawienie św. Merkuriusza zabijającego cesarza Juliana Apostatę, wizerunek Matki Boskiej z małym Chrystusem na rękach oraz detale dekoracji architektonicznej budowli meroickich (IV w. p.n.e – IV w. n.e.), postmeroickich (IV–VI w. n.e.) oraz kościołów w Faras.

Wśród prezentowanych w Galerii Faras elementów
dekoracji architektonicznej znajdują się kapitele kolumn, gzymsy, nadproża zdobionych płaskorzeźbioną dekoracją geometryczną, przedstawieniami zwierząt, a także symbolami chrześcijańskimi, jak ryba, kogut, orzeł lub gołąb, czy przede wszystkim – krzyż. Chrześcijańscy budowniczowie wykorzystywali wtórnie kamienne bloki pokryte hieroglifami, pochodzące ze świątyń faraońskich.

Nadproże z dekoracją reliefową. Audioguide

W pobliżu sali, w której prezentowane są elementy dekoracji architektonicznej znalezione na terenie katedry i otaczającego ją miasta, prezentowane są zabytki znalezione w grobowcach biskupów – unikatowy zespół świadectw związanych z obyczajami pogrzebowymi nubijskiego wyższego duchowieństwa.

Sąsiadująca z zabytkami pochodzącymi z gorbowców biskupów część ekspozycji poświęcona jest najpowszechniejszemu znakowi chrześcijańskiej tradycji – krzyżowi, symbolowi o bogatej treści teologicznej, w którym chrześcijanie widzą znak nie śmierci, lecz zwycięstwa nad nią. Zgromadzone w gablotach krzyże – ręczne, procesyjne, pektoralne (napierśne) służyły wiernym różnych obrządków wschodnich mieszkającym w Etiopii i w Egipcie, w Rumunii i na Huculszczyźnie, na Ukrainie, Rusi i w Rosji.

Krzyże z kręgu kościoła wschodniego. Audioguide

Uzupełnieniem ekspozycji są gabloty z naczyniami ceramicznymi wytwarzanymi w Nubii i importowanymi z Egipitu koptyjskiego wraz z drobnymi znaleziskami pochodzącymi z polskich wykopalisk w Faras, Starej Dongoli, a także z okolic IV katarakty, którym także groziło zalanie wodami innego sztucznego zbiornika budowanego na Nilu w tym rejonie. W kilku gablotach znajdują się także zabytki koptyjskie pochodzące m.in. z polskich wykopalisk w Edfu i Tell Atrib w Egipcie oraz najcenniejsze dzieła sztuki bizantyńskiej ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie.

Dzięki multimediom, dla których przeznaczona została specjalna przestrzeń, zwiedzający mogą zapoznać się z dziejami Nubii chrześcijańskiej, architekturą, malowidłami katedry, a także z ich ciekawą ikonografią. Prezentowana w ramach ekspozycji cyfrowa rekonstrukcja wnętrza katedry w technologii stereoskopowej 3D pozwala nam po raz pierwszy od ponad tysiąca lat wejść do nubijskiej świątyni.

Epilog
Rozwojowi malarstwa figuralnego w Nubii położyło kres przyjęcie przez władców i większość społeczeństwa islamu – religii zakazującej portretowania istot żywych. W XIV i XV w. kościoły przestają stopniowo pełnić swoją funkcję. Opuszczone, stopniowo popadają w ruinę, zasypane przez piaski pustynne. Dzięki piaskowi, który wypełnił opuszczone wnętrza wielu kościołów i klasztorów, malowidła naścienne przetrwały, często w zaskakująco dobrym stanie. Pozostają dla nas cennym świadectwem bogatej kultury, tradycji i religijności mieszkańców chrześcijańskich królestw w Dolinie Środkowego Nilu, niegdyś potężnych, a dziś już niemal całkowicie zapomnianych.

Galeria Faras jest jedyną w Europie i wyjątkową w skali światowej ekspozycją zabytków kultury i sztuki nubijskiej z okresu chrześcijańskiego.
67 przedstawień malarskich, a także wiele innych dzieł faraskich znajdujących się w MNW, stanowi dziś największy i najcenniejszy zespół zabytków archeologicznych pochodzących z wykopalisk prowadzonych za granicą, jaki kiedykolwiek udało się pozyskać do polskich zbiorów muzealnych.

Wszystkich, którzy wciąż czują niedosyt, zapraszamy do wirtualnego zwiedzania ekspozycji!

Autorzy – ekspozycja

Tekst, koncepcja
Bożena Mierzejewska, autorka merytorycznej koncepcji Galerii Faras

Kuratorzy GCI
Paweł Dąbrowski
Magdalena Majchrzak

Konsultacje
Anna Knapek, Dział Edukacji MNW
Alfred Twardecki, kurator Zbiorów Sztuki Starożytnej i Wschodniochrześcijańskiej MNW

Fundator nowej Galerii Faras
Wojciech Pawłowski z Rodziną

Archiwalne zdjęcia udostępniono dzięki uprzejmości
Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych Polskiej Akademii Nauk

Autorzy – wszystkie multimedia
Polecane ekspozycje mogły w niektórych przypadkach zostać przygotowane przez niezależne firmy zewnętrzne, dlatego nie zawsze są zgodne ze stanowiskiem wymienionych poniżej instytucji, które dostarczyły materiałów.